Krytykant Literacki

Temat: dieta wysokoresztkowa
Wiem, ze moze temat lekko przeterminowany ale może kogoś zainteresuje
Dieta wysokoresztkowa
dieta wysokoresztkowa tzn. bogata w błonnik pokarmowy. Zalecane jest więc regularne i codzienne spożywanie chleba z pełnego przemiału, otrąb, grubych kasz oraz owoców i warzyw. Dodatkowo w diecie wysokobłonnikowej nie powinno zabraknąć odpowiedniej ilości płynów pod postacią wód mineralnych, soków oraz zup. Niedostateczna podaż wody powoduje powstawanie wysokiego ciśnienia w końcowej części jelita grubego (esicy) tworząc na ściance jelita tzw. mikroprzepukliny, czyli uchyłki. Odpowiednie proporcje włókna pokarmowego do dostarczonych organizmowi płynów zapobiegają uporczywym zaparciom.Należy jednak wyeliminować grupę produktów, które choć nie zalegają długo w jelitach mogą podczas ruchów perystaltycznych powodować podrażnienia ścian jelit i są to np. pomidory ze skórką, truskawki, prażona kukurydza. Rozgrzeszone są jednak takie produkty jak orzechy, pestki słonecznika i dyni

Nie znalazłam jednak żadnego przykładowego menu, gdyż ta dieta jest stosowana przy pewnych chorobach np. jelitowych i raczej wymaga konsultacji z lekarzem i dietetykiem
Źródło: wordpress.diety.pl/viewtopic.php?t=675



Temat: Ewka się wita
Witam wszystkich;) Jestem dzis pierwszy raz na forum i sama nie wiem od czego zaczac, wiec moze najlepeij od poczatku.
Mam 23 lata i nigdy wczesniej nie sadzilam ze jakakolwiek choroba moze mnie dosiegnac. Wszystko zaczelo sie u mnie 2 lata temu kiedy to mialam okropne bole brzucha wymioty i biegunke. Wszystko ucichlo na rok i uderzylo ponownie w 2008r kiedy mialam operacje. Stwierdzono u mnie naciek ropny w miednicy malej, ktory zostal usuniety i zapalenie uchylkow esicy. Sama nie wiem do konca co to znaczy, ale lekarz tlumaczyl mi ze zalega mi w jelicie jedzenie ktore gnijac moze doprowadzic do perforacji. Dzis dokladnie od 7dni mam okropna biegunke. Najpeirw zaczelo sie od biegunki jakies 3 razy dziennie, natomiast od 3dni jest jakas maskara. Nie moglam nic jesc bo bylo mi niedobrze, trzeslo mnie z zimna i biegalam do toalety co h. Lekarz wykluczyl grype zoladkowa i wypisal mi leki, ktore nic nie pomagaja. Jak lezalam w szpitalu lekarze zalecili mi kolonoskopie ale oczywiscie czlowiek po wyjsciu ze szpitalu jak juz sie lepeij poczuje o wszystkim zapomina...;) Szukajac informacji o kolonoskopii trafilam na to forum i zaczelam sie wczytywac w chorobe Crohna i im wiecej czytam tym bardziej widze ze mam objawy jak wszyscy. Nie mam natomiast goraczki, zadnych zmian skornych, nie chudne i wrocil mi apetyt;) Martwi mnie natomiast ta biegunka bo czasami potrafie byc w toalecie z 12razy i przez moment towarzyszy temu bol brzucha i pozniej mam dziwny parcie na pecherz... blagam pomozcie bo jestem zrozpaczona...Pozdrawiam
Źródło: crohn.home.pl/forum/viewtopic.php?t=7462


Temat: Jak nas traktują...
Witajcie. Ja Władysław również głeboko zdeterminowany , dołączam się jako nowy! Mam słodkości od 1997 rozpoznane(typu II),ale już wcześniej wystepowały o czym nie wiedziałem.Mam oprócz tego powikłania naczyń serca/przewężenia w niektórych obszarach 90%.,dnę moczanową z powikłaniami stawowymi u nóg i rąk i łokci,nadciśnienie tetnicze,jaskrę z dużym uszkodzeniem pola widzenia zwłaszcza prawego oka,niedokrwienie kończyn dolnych oraz łuszczycę skórno- stawową,polipy w żoładku,uchyłki jelita grubego/esicy/ niezapalne ,uszkodzone nerki/podwyższona kreatynina/oraz uszkodzenie watroby/chyba polekowe i cukrzycowe/.Jako były nauczyciel,mam przyznaną rente inwalidzką od 1985 roku,a na komisji ZUS w Jastrzębiu w 1997 roku, mizerna rozumowo lekarka mnie uzdrowiła dając rentę III grupy stałej/tylko jakas tam praca lekka(a ja teraz wogóle nie dam rady pracować),gdzie w uzasadnieniu napisała,że nie mogę pracować jako nauczyciel w tym zawodzie.A już wtedy miałem stwierdzoną cukrzycę,dnę /od 1980 roku/angiopatię naczyniową , hyperlipemię,polipy,nadciśnienie,itp...Na insulinie jestem od
2000 roku,wstrzykuję novomix 30 /2x dz./i biore mnóstwo leków kardiologicznych i jeszcze na inne schorzenia.Powikłania chorobowe sprawiły ,że stałem sie tak bardzo schorowany,że nie dałbym rady chyba jechać na komisje sam bez pomocy innych,a co dopiero jechać na sprawę do sądu.Ale ZUS jest instytucją,która jest chyba w cichej zmowie
z urzędami/wyżej ustawionymi w strukturze organizacyjnej/ w celu realizacji tzw.taniego, nie socjalno-opiekuńczego Państwa.
I dlatego nie liczą się ludzie chorzy przewlekle dlatego,że nie leży to w interesie ZUS jako ekonomicznego powiernika decydentów gdzieś tam wyżej.Mają w pogardzie cierpienia i życie ludzkie.Naśmiewają się z chorych.Hitlerowski dr Mengele również tak czynił,ale w przeciwieństwie do stanu do jakiego obecnie chorzy muszą się przystosować i w nim przebywać... i się jakoś ratować, to on (Mengele) długo nie męczył tylko odrazu unicestwiał...Mam 485 zł renty i za co mam się leczyć,wykupywać leki,opłacać czynsz,tec.,etc... Odbiera mi się prawo do życia,dając tak niska rentę,przy tak licznych schorzeniach i długich udokumentowanych lat pracy.Też nie wiem co dalej robić??A już zapowiadają wielkie podwyżki prawie wszystkiego( w tym również i leków).KOmu ten ZUS sprzyja? napewno nie schorowanym,biednym ludziom,z których w pracy wcześniej wyciska się wszytko zdrowie jak tubkę od pasty,a poźniej marginalizuje jako odpad..i wyrzuca na śmietnik niebychorych! tu."Wspaniały" los przyszykowali nam panowie od polepszania warunków życiowych,zwłaszcza u chorych!
Źródło: forum.diabetica.kylos.pl/viewtopic.php?t=856